sobota, 4 grudnia 2010

Mecz 15 grudnia ?

Według Sportu FC Barcelona może również starać się o przełożenie dzisiejszego meczu, gdyż nie było wcześniej żadnej informacji o ewentualnym strajku na hiszpańskich lotniskach. Klub może więc rozpocząć rozmowy z Hiszpańskim Związekiem Piłki Nożnej (Federación Espanola de Fútbol) na ten temat.

11.51: Jak podaje madrycki 'AS', jeśli Barca poczeka do godziny 13 i ostatecznie zdecyduje się na podróż pociągiem - nie zdąży na spotkanie. Oznaczać to będzie walkower dla Osasuny. Dlatego jedyna nadzieja w tym, że katalońskiemu klubowi uda się przełożyć datę rozegrania spotkania.

11.57: 'Marca' podała o godzinie 11.36 komunikat, że Barca kontaktowała się wczoraj z Hiszpańską Federacją Piłkarską i Osasuną. Postanowiono, że drużyna może wylecieć po godzinie 11, więc zdecydowano się poczekać. W tej chwili zawodnicy wciąż tkwią na Camp Nou... Ciężko powiedzieć, czy mecz zostanie rozegrany dzisiaj.

12.02: Najświeższy komunikat od Jorge Pereza z RFEF: "Większe szanse są na to, że mecz zostanie przełożony niż rozegrany".

12.04: Sporting Gijon w podobnej sytuacji, co Barcelona. Ekipa Preciado gra jutro w stolicy Katalonii z Espanyolem i zdecydowała się na podróż autobusem. 

12.14: Na lotnisku El Prat przebywają aktualnie dziennikarze wraz z rodzinami piłkarzy Barcy. Wśród nich są dwaj bracia Messiego: Matias i Rodrigo. Z kolei zawodnicy czekają na Camp Nou na ostateczną decyzję.

12.18: Nie tylko Barcelona ma problemy z transportem. Ma je także Valencia, która na mecz z Realem Madryt uda się autobusem.

12.21: 'Marca': Hiszpańska Federacja Piłkarska(RFEF) rozumie problemy związane ze strajkami na lotniskach, dlatego niemożliwym jest, aby dzisiaj walkowerem wygrała Osasuna. 

Stołeczny dziennik skontaktował się z rzecznikiem Federacji, Jorge Carretero, który powiedział: "O sprawie powinno zadecydować Liga de Fútbol Profesional. Barcelona ma opcje dostania się do Pampeluny(pociąg, autobus...), ale zdecydowała się na podróż samolotem".

12.26: Rząd Hiszpanii ogłosił stan wyjątkowy.

12.34: 'Sport': Barcelona na pewno nie odda meczu walkowerem. Istnieje przepis, który pozwala przełożyć mecz w wyjątkowych sytuacjach. Ogłoszony kilkanaście minut temu stan wyjątkowy właśnie do takich się zalicza.

12.40: Zbliża się godzina 13, jednak ani piłkarze ani sztab szkoleniowy Barcelony nie opuszcza Camp Nou. Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy mecz nie odbędzie się.

12.43: Korespondent 'Marki' w Barcelonie przekazał, że klub czeka na potwierdzenie zawieszenia spotkania i daty nowego terminu meczu. Miałoby to być 15. grudnia.

12.51: Jose Antonio Camacho nie przejmuje się problemami Barcelony i pomimo niejasności, podał skład na spotkanie z Barcą: Riesgo, Ricardo, Josetxo, Lolo, Flaño, Monreal, Nelson, Oier, Sergio, Camuñas, Juanfran, Masoud, Nekouman, Puñal, Soriano, Vadócz, Lekic i. Pandiani.

12.53: Drużyna Mallorki utknęła na wyspie. Ekipa miała lecieć dzisiaj do Madrytu, gdzie jutro rozegra mecz z Getafe, ale lot został anulowany.

13.07: Nic nie ulega zmianie. Zespół Guardioli nie wyleciał do Pampeluny, z kolei RFEF podkreśla, że klub mógł wybrać inny środek transportu.



źródło: sport.es/as.com/marca.com/elmundodeportivo.es 

Odwołają mecz Barcy?

Piłkarze FC Barcelony utknęli. Barcelońskie lotnisko El Prat zostało zamknięte do godziny 13:00.

Dzisiejszy mecz pomiędzy Osasuną a FC Barceloną stanął pod znakiem zapytania. Pojedynek odbędzie się o godzinie 20 w Pampelunie i już o 9 rano, drużyna miała być w drodze na stadion Reyno de Navarra. Tak się jednak nie stało gdyż ich samolot - podobnie jak wszystkie inne - nie wystartował. 

W obecnej chwili, całe lotnisko w Barcelonie jest zamknięte i nie zostanie otwarte przynajmniej do godziny 13:00, choć ostatnie doniesienia mówią o godzinie 19:00. Wszystko z powodu strajku kontrolerów lotu. Sprzeciwiają się oni prywatyzacji państwowej firmy AENA, która zajmuje się obsługą lotnisk. Kontrolę nad przestrzenią powietrzną Hiszpanii przejęło aktualnie wojsko.

Obecnie drużyna znajduje się na Camp Nou i czeka na rozwój wydarzeń. Według katalońskiego radia RAC1, mają czekać do godziny 13:00 na ewentualną możliwość lotu do Pampeluny. Plan awaryjny zakłada podróż pociągiem do Saragossy i stamtąd (ok. 200 km) autobusem do Pampeluny. Zarząd Barcelony jednak nie chce przemęczać zawodników długą podróżą i już rozpoczął rozmowy z RFEF o ewentualne przełożenie meczu.

11:30 Jak poinformował sekretarz generalny RFEF: "Na tę chwilę najprawdopodobniej mecz nie odbędzie się".

12:40 Carretero (rzecznik prasowy RFEF): "Barça w żadnym wypadku nie straci punktów, ponieważ jest to sytuacja wyjątkowa".

Niebawem ma się pojawić oficjalny komunikat o odwołaniu spotkania. Oprócz meczu Osasuna - Barca, mają zostać odwołane ponadto Almeria - Saragossa i Getafe - Mallorca.

12:45 Federacja zastanawia się nad odwołaniem całej kolejki.

13:00 Rzecznik prasowy RFEF dementuje plotki o anulowaniu całej kolejki. Carretero: "Sytuacja wyjątkowa na pewno nie doprowadzi do odwołania całej kolejki. Z całym szacunkiem do Barcelony, powinni zrobić wszystko co w ich mocy, aby dotrzeć do Pampeluny".

[źródło: Sport/Mundo Deportivo/El Pais/Własne]